ZnakZapytania
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od ZnakZapytania, Zdrowie/uroda, Powroźnicza 6, Kraków.
Neuroświadomość stanowi moją autorską transformację i syntezę metod pracy z układem nerwowym opartą na kilkuletniej praktyce, nauce i doświadczeniu w obszarze metod pracujących z umysłem nieświadomym, ciałem, ruchem i komunikacją.
Ruch Neuroswiadomy to komfort, swoboda, fantazja, zabawa i ergonomia.
To Również moc terapeutyczna na wielu poziomach.
Tak jak wiele jest poziomów samego ruchu.
O neurofitness pytaj pod [email protected]
Poruszając się, możemy "myśleć " przynajmniej trzema aspektami motorycznymi.
I każdy z nich daje nam inny wymiar rozwoju naszej sprawczości.
By dowiedzieć się więcej o neurofitness i zadbać o mobilność i komfort do późnych lat, napisz pod [email protected]
To naprawdę całkiem proste.
Mobilność to samodzielność.
Mobilność to godność.
Mobilność to bycie własnym sojusznikiem.
Spytaj mnie o Kurs neurofitness.
I zapraszam na webinar w sobotę.
Wydarzenie już wkrótce.
Pisz pod [email protected]
Jak podchodzić do życiowych egzaminów?
Z pogodną, spokojną szczerością.
Nie spodziewać się po sobie niczego poza tym, co moje życie i moja natura rzeczywiście ze sobą niosą. Nie próbować na czas egzaminu stawać się kimś innym. Nie udowadniać, że jestem lepszy, silniejszy, mądrzejszy czy bardziej przygotowany, niż jestem.
Być swoim życiem. Ze wszystkim, czego się nauczyłem, czego jeszcze nie umiem, co potrafię unieść i co wciąż mnie przerasta.
I właśnie to życie z odwagą reprezentować.
Może życiowy egzamin nie zawsze sprawdza, czy potrafimy udzielić właściwej odpowiedzi. Czasem sprawdza, czy potrafimy stanąć przed pytaniem bez potrzeby udawania.
Spokojnie. Pogodnie. Szczerze.
Jako ten, którym naprawdę jestem.
O sesje i webinary pytaj pod [email protected]
Czekamy na pozwolenie, znak albo najdoskonalszą wersję siebie, żeby wreszcie uznać, że możemy korzystać z tego, kim jesteśmy, i cieszyć się tym, że jesteśmy.
Sprawdzamy, czy nasze relacje są wystarczająco dobre, żeby nazwać je spełnieniem. Uczymy się walczyć o swoje, stawiać granice, przewidywać zagrożenia. Budujemy zbroję, system uników i wczesnego ostrzegania. I czasem naprawdę tego potrzebujemy.
Bo równie niebezpieczne może być przekonywanie siebie, że rzeczywistość jest zawsze łagodna, a ludzie będą dla nas dobrzy tylko dlatego, że wierzymy w ich dobro. Potrzebujemy czasem zdrowej goryczy doświadczenia, żeby nauczyć się dbać o siebie.
Problem zaczyna się wtedy, gdy narzędzia stworzone do przetrwania zabieramy ze sobą wszędzie.
Kiedy pojawia się możliwość spokojnej, otwartej relacji, która nie jest rozgrywką, nadal przychodzimy w zbroi. Nadal próbujemy wygrać, obronić się, przewidzieć ruch przeciwnika. Nawet kiedy przeciwnika już nie ma.
Jedno złudzenie zastępujemy drugim. Najpierw wierzymy, że rzeczywistość jest dokładnie taka, jakiej pragniemy. Później — że jest dokładnie taka, jakiej się boimy.
A ona po prostu jest.
Ani straszna, ani niestraszna. Ani zawsze bezpieczna, ani zawsze groźna.
Śmierć pozostaje wspólnym mianownikiem wszystkich doświadczeń. Zanim nadejdzie, spotkamy rzeczy, których nie zmieni żaden trening.
I być może wtedy zostaje coś najprostszego: nauczyć się słuchać tętna naszej relacji z rzeczywistością. Wytwarzać obecność i ciszę we własnym systemie. Sprawnie żyć. Nie być dla siebie ciężarem. Szanować siebie bez konieczności walki z innymi.
I umieć kochać tych, których wybieramy.
Tak, żeby miłość, którą kultywujemy, zdążyć zauważyć, zanim umrzemy.
Co powoduje, że filozofia, terapia albo religia jest praktyczna? Po czym można to poznać?
Przecież możemy wierzyć niemal we wszystko.
Możemy wspierać się w kryzysach i rozwoju wszystkim. Możemy tworzyć własne podstawy percepcji, prywatne kosmologie, aksjologie i sposoby rozumienia świata.
Niektóre mapy proponowane przez psychologie, religie, ścieżki duchowe, terapie czy filozofie brzmią niezwykle logicznie, spójnie i fascynująco.
A jednak, kiedy próbujemy według nich żyć, rezultat bywa niewielki. Czasem wręcz odwrotny od tego, czego spodziewalibyśmy się po słowach i obietnicach danej koncepcji.
Są też mapy, które wydają się banalne i oczywiste albo przeciwnie — dziwne, mętne i nieintuicyjne. A jednak prowadzą do większego poczucia wyboru, swobody i szczęścia. Pozwalają lepiej odnaleźć się w rzeczywistości.
Powstaje pewnego rodzaju nadmiar.
Człowiek ma więcej przestrzeni i zasobów. Nie tylko dla siebie. Ma też z czego dzielić się z innymi.
Od czego to zależy? Jak rozpoznać taką drogę, kiedy właśnie szukamy pomocy — będąc w kryzysie, cierpieniu, poczuciu ograniczonego wyboru i mocy życiowej, separacji i samotności?
Gdybym teraz udzielił odpowiedzi, zakładając, że moja odpowiedź ma stać się również Waszą, chyba nie zrozumiałbym sensu zadawania tego pytania.
Chciałbym natomiast zaprosić Was do wypróbowania metody, która spełniła swoją rolę w moim przypadku i u wielu osób, które postanowiły jej zaufać na tyle, żeby ją sprawdzić.
Nie musicie najpierw w nią wierzyć.
Możecie zobaczyć, co się wydarzy, kiedy zaczniecie jej używać.
Zapraszam na zajęcia.
Pierwsza z Bajek dla Ludzi, które mam nadzieję publikować cyklicznie już ląduje na moim kanale youtube.
Do zobaczenia na zajęciach!
Znakzapytania.eu
Cierpienie jest brakiem wyboru, co zrobić z tym, co stanowi treść mojego doświadczenia.
Co jakiś czas życie prowadzi nas do sytuacji, która staje się cierpieniem. I przynajmniej kilka razy w życiu spotkanie z nim jest nieuniknione.
Można jednak uczyć się ze swoich doświadczeń tak, aby coraz więcej sytuacji, które kiedyś byłyby cierpieniem, przestawało nim być. Poszerzać zakres wyboru: co mogę zrobić z tym, czego doświadczam?
Być może nadal jest to choroba.
Być może utrata.
Być może śmierć.
Lecz być może nie jest to już cierpienie.
Najtrudniejsze bywają doświadczenia, z którymi spotykamy się po raz pierwszy.
Pierwsze poważne pogorszenie zdrowia lub sytuacji finansowej. Utrata kogoś bliskiego. Zderzenie ze starzeniem się. Śmierć kogoś lub świadomość zbliżania się własnej. Cios bezradności wobec czegoś, co nazywamy porażką. Rozczarowanie własnym lub cudzym zachowaniem.
To się w końcu stanie.
I trudno znaleźć większego sojusznika niż uczenie się — możliwie szybko i tak wygodnie, jak w danych warunkach się da.
Jak tworzyć wybór tam, gdzie można go wytworzyć.
Jak przetrzymać to, wobec czego wyboru nie ma.
Jak przyjąć to, czego nie da się odrzucić ani zmienić.
Jak pozostać samodzielnym, relatywnie sprawnym i przytomnym tak długo, jak to możliwe.
Właśnie wtedy wiedza przestaje być teorią.
Zwłaszcza w takich miejscach jak oddział ratunkowy szpitala.
W takich chwilach praca wykonywana wcześniej przestaje być ciekawostką czy kolejną metodą samorozwoju.
Staje się czymś, z czego naprawdę można skorzystać.
I właśnie wtedy ta praca, ta metoda, pokazuje swoją drogocenność.
Fragment wykładu wstępnego z warsztatów Neuroswiadomości w Krakowie 12-13 września.
Zapraszam na kolejne edycje. Zapisy pod [email protected]
Sesje i webinary pytaj pod [email protected]
Muzyka w czołówce .a.b.va_pianoart
Kiedy ktoś, komu bardzo zależy, dłużej milczy, to może oznaczać, że dojrzał w nim głębszy język porozumienia.
Dzięki ponad 7-letniej pracy z Wami, ja również dojrzewam do innej postaci.
Serce Neuroswiadomości pozostaje to samo. Język może się zmienić. I być może powinien.
Do zobaczenia w nowych publlikacjach i nowej formule nagrań narzędzi..
A na sesje dalej zapraszam pod [email protected]
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Strona Internetowa
Adres
Powroźnicza 6
Kraków
30-307