FRIDA Room

FRIDA Room

Share

BEAUTY STUDIO In Frida Room we care for women. For your beautiful though sometimes tired face, which needs a good mask.

For weary hands, which will be changed with a colorful manicure. For busy with daily chores feet, which need relaxing and caring. For your aching back, which needs a good massage. We want you to feel happy that you are yourself. And we want you to feel at home in Frida Room!

20/09/2026

Z fotela Frida Room mozesz podgladać co dzieje się w Chiron Therapy.
Nie wiem, czy to już przygotowania, czy raczej próba dogadania się z tym, co za chwilę się tu wydarzy. Lira przygotowuje miejsce.
A może to miejsce przygotowuje ją?

Gong milczy.
Misy czekają.
Jeszcze kilka szczegółów.
Jeszcze kilka chwil zanim wszystko znajdzie się na swoim miejscu.
Dziś będziemy opowiadać historie utkane z serdeczności, miłości i dobra….

Więcej nie powiem.
Bo niektóre spotkania tracą coś ważnego, kiedy opowiada się o nich zbyt wcześnie.

Lira🤍

09/09/2026

Czasem wystarczy jedno zdanie wyszeptane do ucha…

„Za moment pokażę Ci coś, czego jeszcze nie widziałaś…” 🤫

Na tym zdjęciu zapraszam moją uczestniczkę do środka.
Ona jeszcze nie wie wszystkiego. Druga osoba już chyba zaczyna rozumieć, co się tutaj wydarzy… ✨

A ja na razie milczę.

Nie pokażę Wam jeszcze, co dokładnie znajduje się w przestrzeni Chiron Therapy.
Niech przez chwilę pozostanie trochę tajemnicy. Bo są takie miejsca, które najlepiej odkrywać powoli. Krok po kroku. Drzwi po drzwiach. Firanka po firance. Dźwięk po dźwięku.
Będzie tu muzyka i dźwięk.
Będą spotkania dla kobiet.
Będą rozmowy, doświadczenia, małe rytuały i duże pomysły.
Będą projekty, których jeszcze nawet nie potrafię Wam opowiedzieć.
I będą chwile, kiedy po prostu wejdziecie tutaj i pomyślicie: „Ooo… to właśnie tutaj ,to jest to miejsce .”✨💫⭐️
Przez najbliższe posty będę Wam uchylać drzwi i firanki coraz szerzej.
Ale jeszcze nie teraz. Na razie…

pssst… za moment coś się wydarzy. 🤫

Ps. Dziękuję dziewczyny, że zgodziłyście się abym udostępniła tę tajemniczą fotę hehe 😉

04/09/2026

A skoro już wiecie, że to miejsce zaczęło mieć własne życie… to zdradzę Wam jeszcze jeden szczegół.
Z fotela Frida Room będzie można patrzeć sobie na miasto, na drzewa, na niebo, które tutaj najwyraźniej lubi mieć dużo do powiedzenia… a w oddali na Morze Północne. 🌊

I wyobraźcie sobie teraz: leżysz wygodnie, na twarzy masz pachnącą, pełną mikroelementów maskę, skóra właśnie dostaje swoją porcję rozpieszczania,
w tle cicho gra muzyka…a Ty patrzysz przez okno, gdzieś pomiędzy dachami miasta a linią morza. Można też oczywiście niczego nie oglądać. Można zamknąć oczy i pozwolić, żeby przez chwilę ktoś po prostu zrobił coś dobrego dla Twojej skóry.
Trochę pielęgnacji.
Trochę ciszy.
Trochę morza.
I całkiem sporo przyjemności.
Bo Frida Room ma być właśnie takim miejscem.
Takim, z którego wychodzi się nie tylko z bardziej zadbaną skórą, ale też z poczuciem, że przez tę godzinę świat był odrobinę łagodniejszy.
A jeśli maska będzie pachniała wystarczająco dobrze, to być może nawet zapomnisz, że przyszłaś tu tylko „na zabieg”. 🤍

Frida Room. Fotel, z którego można patrzeć trochę dalej.
„I wiesz co? Ciągle chce mi się to robić. Dla Ciebie. Z radością.” 🤍

Lidia Fridia

03/09/2026

Kiedy znasz już każdy skrawek swojego nowego gabinetu.
Każdą dziurę w ścianie. Każdą rysę. Każdy zakamarek, w którym przez lata mieszkał kurz i prawdopodobnie kilka bardzo zdeterminowanych pająków.
Wiesz, gdzie ściana była krzywa. Gdzie trzeba było zaszpachlować. Gdzie pomalować jeszcze raz. I gdzie człowiek zaczyna się zastanawiać,czy na pewno potrzebował tego wszystkiego do szczęścia.

A potem nagle patrzysz na to miejsce inaczej.
Bo zaczynasz widzieć nie to, co było, ale to, co dopiero się wydarzy. Tutaj będzie samo dobro…. Tutaj będą rozmowy. Tutaj będzie cisza. Tutaj ktoś pierwszy raz od dawna odetchnie głębiej. Będą małe rytuały, śmiech, wzruszenia, czasem pewnie łzy. Będą ziółka , muzyka i historie, których nie da się opowiedzieć nikomu poza tymi ścianami.

I chyba właśnie dlatego tak bardzo lubię tworzyć miejsca od początku.
Bo kiedy własnymi rękami wyciągasz je z kurzu, naprawiasz pęknięcia i nadajesz im nowe życie, zaczynasz rozumieć, że przestrzeń też może przejść terapię.

A ta tutaj…
dopiero zaczyna swoją. ✨
I mam przeczucie, że będzie z niej bardzo dobre miejsce. 🤍

LidiaFridia LiraChiron 🙏🤍🌱

02/09/2026

✨ FRIDA ROOM przeprowadza się… ✨

Czasem przestrzeń, w której pracujemy, zaczyna być za mała dla tego, co chce się w niej wydarzyć.
I właśnie taki moment nadszedł dla Frida Room.
Po wielu latach tworzenia, pracy, spotkań, rozmów i pięknych historii przyszedł czas na zmianę. Frida Room przenosi się do większego pomieszczenia, które od teraz będzie współtworzyć z Lirą Chiron Therapy.
To dla mnie coś więcej niż przeprowadzka.
To stworzenie przestrzeni, w której piękno, dotyk, dźwięk, relaks i wewnętrzna równowaga mogą spotkać się w jednym miejscu.
🌿 Frida Room pozostaje miejscem pielęgnacji, troski o ciało i świadomego zatrzymania się na chwilę.
🔔 Chiron Therapy wnosi do tej przestrzeni pracę z dźwiękiem, wibracją, oddechem i głębokim wyciszeniem.
Dwie różne ścieżki. Dwie różne energie. Jedna wspólna przestrzeń.

Chcę, aby nowy pokój był miejscem, do którego nie przychodzi się tylko „na zabieg” czy „na terapię”.
Chcę, aby można było tutaj zwolnić. Odłożyć na chwilę wszystko, co jest na zewnątrz. Poczuć swoje ciało. Poczuć swoją moc. Usłyszeć siebie. I po prostu pobyć. 🌙
Nowa przestrzeń będzie większa, bardziej otwarta i pełna zieleni. Pojawią się w niej naturalne materiały, ciepłe światło, rośliny, dźwięk i przedmioty, które mają dla mnie znaczenie.
A przede wszystkim będzie w niej miejsce na nowe spotkania, nowe doświadczenia i ciekawe projekty.

To dopiero początek tej historii. ✨
Frida Room × Lira Chiron Therapy

Dwie pracownie.
Jedna przestrzeń.
Więcej możliwości.
Więcej oddechu.
Więcej miejsca dla Was. 🤎🌿🔔

Wkrótce pokażę co dla Was stworzyľam.

Z Wdzięcznością i miłością LidiaFridia LiraChiron ❤️🙏

Photos from FRIDA Room's post 17/08/2026

Zioła, ziółka gabinetowa Maryjka znów jest w radości 🌱🌼🌱

Ostatnio na spacerze zebrałam wrotycz, krwawnik i złocień marune.
Trochę lata, trochę słońca, trochę dzikiej łąki, którą można zabrać ze sobą do gabinetu i domu.
Wrotycz od dawna zajmuje szczególne miejsce w medycynie ludowej i zielarskich tradycjach. Wykorzystywano go między innymi do okadzania, odstraszania owadów, a także w dawnych praktykach związanych z trawieniem i oczyszczaniem. Dziś wiemy jednak, że wrotycz zawiera tujon i nie jest ziołem do samodzielnego stosowania wewnętrznego. Wrotycz na robale … ale odsyłam do profesora Różańskiego w tej kwestii.
Ja najbardziej lubię spotykać go w dymie.
Jak co roku zrobię z niego kilka moich małych smużek do kadzenia. Dodam geranium, lawendę, czasem rozmaryn albo jałowiec. Każde z tych ziół ma swój własny zapach, własny charakter. A kiedy spotykają się w dymie, dzieje się coś jeszcze. Zapach zaczyna opowiadać.
Lubię kadzić wtedy, kiedy czuję taką potrzebę. Nie zawsze jest ku temu wielka okazja. Czasem po prostu chcę, żeby gabinet lub dom pachniały inaczej. Żeby powietrze na chwilę stało się bardziej miękkie. Żeby coś rozpocząć albo coś zakończyć. Bo kadzenie jest dla mnie swoistym przywołaniem ziół do miejsca, sytuacji i intencji.

Przywołuję więc lawendę, żeby przyniosła spokój.
Rozmaryn, kiedy potrzebuję świeżości i przebudzenia.
Geranium, kiedy potrzebuję otulić przestrzeń miękkością i przywrócić jej harmonię.
Krwawnik, kiedy chcę przypomnieć sobie o własnej sile, ochronie i granicach.
Złocień marunę, kiedy potrzebuję lekkości, świeżości i odrobiny słonecznej radości.
Jałowiec, kiedy chcę poczuć siłę lasu.
Oset szkocki , kiedy potrzebuję odwagi, lekkości i przypomnienia, że nawet delikatność może mieć w sobie siłę.
A wrotycz przychodzi ze swoim gorzkim, dzikim zapachem, jakby przypominał, że natura nigdy nie była tylko łagodna.

I może właśnie dlatego tak bardzo lubię robić własne mieszanki.
Bo kiedy później zapalam małą smużkę, nie palę po prostu ziół.
Palę kawałek lata. A wraz z dymem przychodzi wspomnienie łąki, słońca, bażanciej mamy z młodymi, śmiechu ,dłoni pachnących ziołami i tej starej, ludzkiej potrzeby, żeby za pomocą zapachu powiedzieć przestrzeni:
,,Teraz jest tutaj inaczej”.
A pózniej pytacie mnie we Frida Room ,,Fridia co tu tak pachnie? ”. Hehe 😁

Ps. A jak podobają Wam się Maryjki to pytajcie w gabinecie 😇🌱

LidiaFridia 🌼

12/08/2026

Nie tylko ja witam Was we Frida Room z radością, kiedy przekraczacie próg mojego Fridowego pokoiku🌈
Czasem robi to za mnie sama tęcza. ✨✨✨
Kocham to miejsce. To mój kawałek świata, w którym piękno spotyka się ze spokojem, dźwiękiem i odrobiną magii.
I chyba właśnie dlatego tak dobrze jest mi Was tutaj gościć.
Lubię wibracje tego miejsca . A Wy? 😇
Wdzięcznośc przeogromna 🙏⭐️🫶

LidiaFridia

29/07/2026

W częstotliwości spokoju pozdrawiam Was wakacyjnie 🙌🌳🫶💛

14/04/2026

Tak, tak moi mili troszkę z opóźnieniem …. bo wiecie ja na pędzącym rumaku w wielu miejscach na raz jestem, ale mam nadzieję, że moje kochane Baranki mi wybaczą, bo one nie przejmują się raczej pierdołami … i lecimy z tematem 🔥🐏🌿

♈ Baran i Zioła 🔥 (od 21 marca do 19 kwietnia)

Baran to pierwszy oddech wiosny. Iskra. Impuls życia, który nie pyta o zgodę – tylko rusza. To ogień, który rozpala, inicjuje, czasem parzy. Energia pioniera, wojownika, tego, który przeciera szlaki, zanim inni w ogóle pomyślą, żeby ruszyć.
Barany żyją intensywnie. Szybko. Ciałem, które reaguje natychmiast i sercem, które chce wszystkiego teraz. Ich układ nerwowy bywa jak rozgrzany do czerwoności metal – dlatego potrzebują ziół, które nie gaszą ognia… ale uczą go płonąć mądrze.

Zioła Barana są żywe, aromatyczne, krążące – takie, które rozprowadzają energię, ale też potrafią ukoić nadmiar.

🌿 Mięta – chłodzi rozgrzaną głowę, przynosi świeżość myślom, pomaga zatrzymać się na chwilę bez utraty tempa.
🌿 Pokrzywa – wzmacnia krew i siłę życiową, dodaje energii, ale też uczy ugruntowania.
🌿 Rozmaryn – pobudza krążenie i jasność umysłu, wspiera koncentrację i odwagę działania.
🌿 Imbir – rozgrzewa, przyspiesza, dodaje odwagi – idealny, gdy Baran chce iść jeszcze dalej.
🌿 Lawenda – balansuje ogień, koi napięcie, przynosi spokój po intensywnym dniu.
🌿 Głóg – wspiera serce, szczególnie gdy Baran działa za szybko i zapomina o jego rytmie.
🌿 Czosnek – naturalna tarcza ochronna, wzmacnia odporność i siłę ciała.

Baran potrzebuje ziół, które rozumieją jego tempo – ale przypominają też, że nawet ogień potrzebuje chwili ciszy, by nie wypalić wszystkiego wokół.
Bo największą mocą Barana nie jest tylko to, że potrafi zacząć…
ale że może nauczyć się trwać 🔥

Wszystkim Baranom życzę mądrego ognia, odwagi serca i siły, która nie niszczy, lecz tworzy.
Niech Wasza pasja prowadzi Was tam, gdzie naprawdę chcecie być – nie tylko szybko, ale i prawdziwie. 🌿🔥✨
Korzystajcie z mądrością ze swoich ziółek 😉

LidiaFridia ⭐️

fota wygenerowana AI

17/03/2026

🤍🙏

Stoję przed jurta, jeszcze przed przybyciem kobiet. W sercu czuję radość – pełną, cichą, ale pulsującą w każdym zakamarku ciała, w brzuchu, w dłoniach, w całej sobie. W dłoni trzymam mój ulubiony dzwoneczek Koshi – jego dźwięk drży jak srebrna nić światła spadająca z nieba. Patrzę w niebo, a klucz dzikich kaczek powraca z dalekiej podróży, unosząc ze sobą zapach wiosny i obietnicę nowych początków. Słońce właśnie zaszło, a świat jeszcze nie zgasł – wszystko w tej chwili wibruje oczekiwaniem, jak oddech ziemi zatrzymany na moment. Uśmiecham się, bo wiem, że zaraz zejdą się kobiety, a między nami rozkwitnie niewidzialny ogród magii, którego kwiaty rozświetlą nawet ciemniejsze zakamarki duszy. To tylko moment przed tym, co nadchodzi, preludium historii, którą jutro opowiem w pełni……🤍

Lira💫

🤍❤️🤍❤️🤍❤️🤍❤️🤍❤️🤍❤️🤍

I stand before the yurt, still before the women arrive. In my heart, I feel joy – full, quiet, yet pulsing through every corner of my body, in my belly, in my hands, throughout all of me. In my hand, I hold my favorite Koshi chime – its sound trembling like a silver thread of light falling from the sky. I look up, and a flock of wild ducks returns from their distant journey, carrying with them the scent of spring and the promise of new beginnings. The sun has just set, and the world has not yet grown dark – everything in this moment vibrates with anticipation, like the earth itself holding its breath. I smile, knowing that soon the women will gather, and between us a hidden garden of magic will bloom, its flowers illuminating even the darker corners of the soul. This is just the moment before what is to come, the prelude to a story I will tell in full tomorrow…..🤍

Lira💫

Want your business to be the top-listed Beauty Salon in Edinburgh?
Click here to claim your Sponsored Listing.

Category

Telephone

Address


St. Margaret’s House 151 London Road
Edinburgh
EH76AE